GetfullappsGetfullapps
Język
EnglishBahasa IndonesiaTürkçePolskiไทยTiếng Việt
Drone Remote Control

Drone Remote Control

autorstwa AIOO inc

4,2

Bezpieczeństwo
100% Safe
Kategoria
Biblioteki i wersje demo
Oceny
4,2
Cena
Free
Pobierz
500.00K

Ta aplikacja jest bezpieczna, niezawodna i bezpłatna w instalacji. Możesz ją szybko pobrać bez ryzyka zainfekowania złośliwym oprogramowaniem.

Zrzuty ekranu

Drone Remote Control
Drone Remote Control
Drone Remote Control
Drone Remote Control

Analiza autorstwa Getfullapps

Jeśli chcesz potraktować telefon jako prosty kontroler do drona, Drone Remote Control ma bardzo konkretny sens. Nie jest to rozbudowana aplikacja do planowania lotów ani narzędzie dla zaawansowanych operatorów, lecz pilot ekranowy przygotowany do podstawowego sterowania. Po mojej ocenie najważniejsza zaleta polega na wygodzie: smartfon jest urządzeniem, które zwykle mamy pod ręką, więc nie trzeba od razu szukać osobnego kontrolera. Jednocześnie właśnie ta prostota wyznacza granice programu. To propozycja dla osób, które chcą sprawdzić sterowanie dronem z telefonu, a nie zastąpić profesjonalny nadajnik w wymagających warunkach.

Przy wyborze takiego narzędzia zacząłbym od jednego pytania: czy chodzi o okazjonalne, spokojne sterowanie, czy o precyzyjne wykonywanie powtarzalnych manewrów? W pierwszym przypadku wygoda telefonu może przeważyć nad ograniczeniami ekranu. W drugim odruchowe sterowanie fizycznymi drążkami zwykle okazuje się ważniejsze. Ta różnica dobrze porządkuje oczekiwania i pomaga uniknąć zakupu lub instalacji z myślą, że jedno rozwiązanie będzie najlepsze w każdej sytuacji.

Aplikacja należy do kategorii bibliotek i wersji demonstracyjnych, jest bezpłatna, a jej twórcą jest AIOO inc. W sklepie figuruje jako Drone Remote Control, natomiast jej polski opis sprowadza zastosowanie do używania smartfona jako pilota zdalnego sterowania. To nie brzmi efektownie, ale akurat dobrze oddaje charakter narzędzia. Nie obiecuje całego centrum zarządzania lotem, tylko skupia uwagę na jednym zadaniu.

Jak działa pomysł z telefonem zamiast pilota

Największą wartość widzę w sytuacji, gdy użytkownik ma kompatybilnego drona i chce ograniczyć liczbę urządzeń potrzebnych do krótkiego lotu. Telefon zapewnia ekran, przyciski dotykowe i wygodny dostęp do aplikacji w jednym miejscu. Dla początkującego może to być mniej onieśmielające niż klasyczny kontroler z wieloma przełącznikami. Zamiast uczyć się układu fizycznych drążków, można zacząć od interfejsu widocznego bezpośrednio na wyświetlaczu.

Najbardziej przekonujący scenariusz to krótka sesja rekreacyjna, kiedy nie planujesz całego wypadu wokół drona. Na przykład podczas spotkania w ogrodzie ktoś przypomina sobie o małym urządzeniu schowanym w szafie, a osobny pilot leży w innym miejscu albo nie został zabrany. Telefon może wtedy ograniczyć przygotowania do sprawdzenia zgodności i gotowości sprzętu. Nie traktowałbym tego jako gwarantowanego sposobu na uruchomienie dowolnego modelu, ale jako praktyczny powód, by najpierw sprawdzić tę możliwość, zanim zacznie się szukać zamiennego nadajnika.

W praktyce warto jednak podejść do instalacji metodycznie. Najpierw sprawdziłbym, czy konkretny model drona rzeczywiście współpracuje z takim sposobem sterowania, a dopiero później planował lot. Sama obecność aplikacji w telefonie nie gwarantuje zgodności z każdym urządzeniem. To szczególnie ważne przy tanich, starszych albo mniej popularnych dronach, gdzie sposób komunikacji może być inny. Najpierw zgodność, potem start — ta kolejność oszczędza sporo nerwów.

Dobrym pierwszym testem jest uruchomienie aplikacji w bezpiecznym miejscu, bez natychmiastowego wznoszenia drona. Można sprawdzić, czy ekran reaguje przewidywalnie, czy telefon utrzymuje połączenie i czy użytkownik rozumie układ elementów sterowania. W przypadku pilota dotykowego przyzwyczajenie do położenia przycisków ma znaczenie, bo podczas lotu nie zawsze chce się odrywać wzrok od urządzenia. Warto też ustawić jasność ekranu tak, aby elementy były czytelne na zewnątrz, ale bez przesadnego obciążania baterii.

Artykuły, które warto przeczytać w następnej kolejności

Przed próbą dobrze jest też rozdzielić dwie rzeczy, które łatwo pomylić: czy aplikacja poprawnie reaguje na dotyk oraz czy sam dron odpowiada na polecenia w przewidywalny sposób. Test na ziemi pozwala ocenić wygodę interfejsu, ale dopiero ostrożna próba w otwartej przestrzeni pokaże, jak zachowuje się cały zestaw. Ja nie wyciągałbym wniosków po jednym przypadkowym ruchu. Lepiej powtórzyć prostą czynność kilka razy, żeby zrozumieć, jak palec, ekran i reakcja urządzenia układają się w jeden nawyk.

Najmocniejsza strona: dostępność dla początkujących

W mojej opinii aplikacja najlepiej sprawdza się jako punkt wejścia. Osoba, która dopiero kupiła prostego drona, często nie potrzebuje od razu rozbudowanych funkcji. Chce wykonać kilka spokojnych manewrów, zrozumieć reakcję urządzenia i ocenić, czy w ogóle odpowiada jej taka forma zabawy. Telefon może obniżyć próg wejścia, ponieważ nie trzeba kupować dodatkowego akcesorium tylko po to, aby wykonać pierwsze próby.

Wyobrażam sobie typowy scenariusz: w weekend ktoś znajduje niewielkiego drona w szufladzie albo dostaje go w prezencie, ale jego oryginalny pilot jest rozładowany, zagubiony lub zwyczajnie niewygodny. Zamiast odkładać urządzenie, instaluje aplikację, sprawdza kompatybilność i zaczyna od krótkiego testu na otwartej przestrzeni. W takim zastosowaniu program ma praktyczną przewagę nad szukaniem zamiennego kontrolera. Nie rozwiązuje każdego problemu, ale może przywrócić użyteczność sprzętu, który inaczej pozostałby nieużywany.

Telefon ma też przewagę organizacyjną. Jest urządzeniem wielofunkcyjnym, więc nie trzeba pamiętać o osobnym nadajniku podczas krótkiego wyjazdu czy spotkania ze znajomymi. To nie oznacza, że zawsze będzie wygodniejszy. Ekran dotykowy nie daje takiego samego wyczucia jak fizyczne drążki, a przypadkowe dotknięcie może mieć większe znaczenie niż naciśnięcie wyraźnego przełącznika. Mimo to dla spokojnej nauki i okazjonalnego użycia rozwiązanie jest logiczne.

Warto zacząć od ćwiczenia bez presji na osiąganie konkretnego efektu. Krótkie, powtarzalne ruchy pozwalają sprawdzić, czy obsługa palcem jest dla ciebie naturalna, zanim zaczniesz łączyć kilka poleceń. To szczególnie pomocne dla osób, które nie miały wcześniej kontrolera w rękach: mogą skupić się na jednej reakcji naraz, zamiast jednocześnie zapamiętywać wiele elementów sterowania. Jeśli po takiej próbie ekran nadal wydaje się niepewny, to cenna informacja, a nie powód, by na siłę kontynuować.

Co warto sprawdzić przed pierwszym lotem

Nie traktowałbym instalacji jako końca przygotowań. Przed startem sprawdziłbym poziom baterii telefonu i drona, wyłączył zbędne aplikacje oraz zamknął powiadomienia, które mogłyby zasłonić ekran. To prozaiczne czynności, ale pilot ekranowy jest bardziej zależny od stanu smartfona niż osobny kontroler. Jeśli telefon zacznie zwalniać, przełączy się na inną aplikację albo ograniczy jasność, komfort sterowania spada.

Na pierwszy test wybrałbym dużą, wolną od przeszkód przestrzeń i bardzo niski, kontrolowany lot. Nie zaczynałbym od próby zasięgowej ani od latania między drzewami. W takim środowisku można ocenić, czy ruchy wykonywane na ekranie odpowiadają oczekiwaniom i czy połączenie pozostaje stabilne. To także dobry moment, aby sprawdzić, jak szybko użytkownik potrafi zatrzymać urządzenie, gdy zaczyna poruszać się w niepożądanym kierunku.

Przydatny jest również prosty nawyk: przed każdym lotem położyć telefon w dłoniach w ten sam sposób i nie zmieniać orientacji ekranu w trakcie sterowania. Jeśli interfejs obróci się lub użytkownik zacznie trzymać urządzenie inaczej, kierunki mogą stać się mniej intuicyjne. Nie jest to wada charakterystyczna wyłącznie dla tej aplikacji, ale w przypadku sterowania dotykowego ma szczególne znaczenie. Stabilny chwyt i powtarzalny układ pomagają szybciej reagować.

W codziennym użyciu przyda się też prosty rytuał przed startem: odłożyć telefon na chwilę, upewnić się, że ekran nie jest zabrudzony ani mokry, i dopiero wtedy rozpocząć obsługę. Na dotykowym wyświetlaczu wilgoć lub tłuste ślady mogą utrudnić precyzyjne przesuwanie palca. Nie wymaga to żadnego dodatkowego sprzętu, a pomaga uniknąć sytuacji, w której użytkownik przypisuje niepewne reakcje aplikacji temu, co w rzeczywistości wynika z chwytu lub stanu ekranu.

Ograniczenie, którego nie warto ignorować

Najważniejsza słabość jest oczywista: telefon nie daje takiej fizycznej informacji zwrotnej jak dedykowany pilot. Przy klasycznych drążkach można wyczuć ich położenie bez patrzenia. Na ekranie większość czynności wymaga większej uwagi wzrokowej, a palec może przesunąć się mniej precyzyjnie. Dla spokojnego lotu rekreacyjnego nie musi to być problem, lecz przy szybszych manewrach, silniejszym wietrze lub ciasnej przestrzeni różnica staje się odczuwalna.

Z tego powodu nie polecałbym tej aplikacji komuś, kto oczekuje kontroli na poziomie profesjonalnego kontrolera. Jeżeli dron jest drogi, ciężki albo używany do ważnych ujęć, osobny nadajnik z fizycznymi elementami sterowania będzie rozsądniejszym wyborem. Telefon może być wygodnym dodatkiem lub rozwiązaniem awaryjnym, ale nie powinien automatycznie zastępować sprzętu zaprojektowanego wyłącznie do latania.

Drugą kwestią jest zależność od konkretnego telefonu. Aplikacja obsługuje urządzenia z systemem od wersji 4.4, więc jej wymagania systemowe są stosunkowo łagodne. Nie oznacza to jednak, że każdy starszy smartfon zapewni identyczny komfort. Znaczenie mogą mieć szybkość działania, jakość ekranu, stabilność połączenia i stan baterii. Na bardzo starym urządzeniu aplikacja może działać, ale samo sterowanie nadal może być mniej wygodne niż na nowszym modelu.

Warto też pamiętać o rozproszeniu uwagi. Telefon służy jednocześnie do rozmów, wiadomości i innych zadań. Nawet jeśli aplikacja jest prosta, użytkownik może zostać wybity z rytmu przez przychodzące powiadomienie. Dlatego przed lotem rozsądnie jest ograniczyć zakłócenia i nie używać programu w miejscu, gdzie szybka reakcja jest szczególnie ważna. To praktyczny kompromis wynikający z używania uniwersalnego urządzenia zamiast dedykowanego pilota.

Jest jeszcze kwestia ergonomii, którą łatwo przeoczyć przed instalacją. Osoba z dużym telefonem może wygodnie widzieć elementy na ekranie, ale trudniej trzymać urządzenie stabilnie jedną ręką. Z kolei mały wyświetlacz łatwiej obsłużyć, lecz elementy interfejsu mogą wymagać większej precyzji dotyku. Nie ma tu jednego idealnego rozmiaru dla wszystkich. Przed lotem warto po prostu sprawdzić, czy możesz pewnie trzymać telefon i jednocześnie dosięgnąć potrzebnych elementów bez zmiany chwytu.

Dla kogo aplikacja ma najwięcej sensu

Najlepiej widzę ją u początkujących, właścicieli prostych dronów oraz osób, które latają okazjonalnie. Jeśli chcesz wykonać kilka spokojnych prób, nauczyć się podstaw i nie inwestować od razu w dodatkowy kontroler, bezpłatna aplikacja jest rozsądnym miejscem startu. Spodoba się też użytkownikom, którzy cenią minimalizm i nie chcą nosić osobnego nadajnika podczas krótkiego spaceru czy spotkania na zewnątrz.

Do tej grupy zaliczyłbym również osoby testujące, czy dron w ogóle jest dla nich interesującym hobby. Zamiast kompletować akcesoria przed pierwszym doświadczeniem, można zacząć od tego, co już znajduje się w kieszeni. Jeżeli po kilku lotach okaże się, że użytkownik potrzebuje większej precyzji, wtedy zakup dedykowanego kontrolera będzie decyzją opartą na realnym doświadczeniu, a nie na domysłach.

Nie jest to natomiast najlepsza opcja dla osób oczekujących rozbudowanego zarządzania lotem, zaawansowanej telemetrii albo bardzo dokładnych manewrów. Nie wybierałbym jej także jako jedynego rozwiązania do latania w trudnym otoczeniu. W takich warunkach fizyczne sterowanie, lepsza ergonomia i większa przewidywalność zwykle mają większą wartość niż wygoda korzystania z jednego urządzenia.

Skipnąłbym ją również wtedy, gdy dron jest potrzebny do zadania, którego nie można łatwo powtórzyć. Przy ważnym ujęciu lub zaplanowanym locie nie chciałbym dopiero na miejscu sprawdzać, czy telefon zachowuje się tak, jak oczekuję. W takim przypadku bezpieczniej jest wcześniej korzystać z kontrolera i rozwiązania, które użytkownik zna. Aplikacja ma więcej sensu jako sposób na sprawdzenie sprzętu lub krótką rekreację niż jako narzędzie, od którego zależy powodzenie konkretnego przedsięwzięcia.

Jak wypada na tle zwykłych alternatyw

Najbardziej naturalną alternatywą jest oryginalny pilot dołączony do drona. Zwykle wygrywa on wyczuciem, stabilnością obsługi i możliwością sterowania bez ciągłego patrzenia na ekran. Jego wadą jest konieczność noszenia dodatkowego urządzenia, pilnowania ładowania i ewentualnego zastąpienia go, jeśli się zgubi. Drone Remote Control wygrywa więc mobilnością i prostotą, ale przegrywa z fizycznym kontrolerem w precyzji oraz odporności na przypadkowe dotknięcia.

Drugą alternatywą jest używanie innej aplikacji przeznaczonej konkretnie dla danego producenta lub modelu drona. Takie rozwiązanie może być lepsze, gdy potrzebujesz funkcji związanych z konkretnym sprzętem. Uniwersalny charakter prostego pilota ekranowego jest wygodny tylko wtedy, gdy rzeczywiście odpowiada sposobowi komunikacji używanemu przez drona. Dlatego przed wyborem nie kierowałbym się wyłącznie liczbą funkcji na ekranie, lecz przede wszystkim zgodnością z posiadanym urządzeniem.

Na tle tych opcji aplikacja ma jedną wyraźną rolę: jest narzędziem dostępnym i nieskomplikowanym. Nie próbuje zastąpić całego ekosystemu producenta. Jeśli potrzebujesz tylko podstawowego sterowania, jej skromność działa na korzyść. Jeśli oczekujesz pełnej obsługi konkretnego modelu, lepiej zacząć od aplikacji wskazanej dla tego drona albo pozostać przy oryginalnym nadajniku.

Wybór między tymi rozwiązaniami zależy więc nie tyle od tego, które ma najwięcej opcji, ile od tego, czego oczekujesz od jednego lotu. Dedykowany pilot ma przewagę, kiedy chcesz pewnie wyczuwać ruch i nie odrywać wzroku od otoczenia. Aplikacja producenta jest naturalnym kierunkiem, kiedy priorytetem jest zgodność z konkretnym dronem i jego sposobem obsługi. Pilot ekranowy ma sens, gdy liczy się dostępność i prosty test, a brak dodatkowego kontrolera jest ważniejszy niż maksymalna precyzja.

To także dobry przykład sytuacji, w której „uniwersalne” nie powinno oznaczać „pasuje do wszystkiego”. Przed wyborem warto zajrzeć do informacji dotyczących własnego modelu drona i potraktować próbne połączenie jako część decyzji. Jeśli urządzenie nie współpracuje w przewidywalny sposób, lepiej przerwać test niż szukać na siłę obejścia. W przypadku sterowania praktyczna zgodność jest ważniejsza niż wygoda samej instalacji.

Popularność i praktyczne oczekiwania

Program ma średnią ocenę 4,2 na podstawie około osiemnastu tysięcy ocen, a liczba instalacji przekroczyła pół miliona. To sugeruje, że pomysł zainteresował sporą grupę użytkowników, ale nie traktowałbym popularności jako gwarancji działania z każdym dronem. W przypadku narzędzia sterującego zgodność sprzętowa zawsze jest ważniejsza od samej liczby pobrań.

W sklepie aplikacja ma oznaczenie PEGI 3, więc jest przeznaczona dla szerokiego grona odbiorców. Sam wiek użytkownika nie powinien jednak zastępować rozsądku podczas lotu. Dziecko może zainteresować się prostotą sterowania, ale pierwsze próby powinny odbywać się pod nadzorem osoby dorosłej, w bezpiecznym miejscu i z jasnymi zasadami. Odpowiedzialność za drona nie znika tylko dlatego, że pilot znajduje się na ekranie telefonu.

Wersja 26.0 pokazuje, że aplikacja jest rozwijana w ramach kolejnych wydań, a jej premiera miała miejsce 28 maja 2019 roku. Dla mnie ważniejsze od samego numeru jest to, aby po instalacji sprawdzić zachowanie programu na własnym telefonie i z własnym dronem. W aplikacjach tego typu doświadczenie może różnić się zależnie od połączenia, sprzętu i warunków, dlatego krótki test przed właściwym lotem jest rozsądniejszy niż ślepe zaufanie opisowi.

Jeśli zastanawiasz się, czy aplikacja wymaga płacenia za podstawowe użycie, odpowiedź jest prosta: można korzystać z niej bezpłatnie. Nie oznacza to jednak, że sam lot nie wiąże się z innymi kosztami, na przykład zakupem drona, baterii czy zamiennego kontrolera. Największą oszczędnością jest tu możliwość sprawdzenia pomysłu bez dokładania opłaty za samą aplikację.

Warto też rozdzielić koszt instalacji od kosztu wygody. Brak opłaty za aplikację obniża próg sprawdzenia pomysłu, lecz jeśli obsługa dotykowa okaże się dla ciebie męcząca, może nie zastąpić zakupu lub odnalezienia właściwego pilota. Dlatego traktowałbym ją jako tanią próbę odpowiedzi na konkretne pytanie: czy mój dron i mój sposób korzystania dobrze współpracują z telefonem? Taki test ma wartość nawet wtedy, gdy ostatecznie wybierzesz inne rozwiązanie.

Moja ocena po rozważeniu wszystkich kompromisów

Drone Remote Control polecam jako prosty pilot startowy, nie jako pełnoprawny zamiennik profesjonalnego kontrolera. Jego siła tkwi w dostępności: telefon jest blisko, aplikacja jest bezpłatna, a podstawowa idea jest łatwa do zrozumienia. Dla początkującego użytkownika, właściciela nieskomplikowanego drona albo osoby szukającej rozwiązania awaryjnego może być naprawdę użyteczna.

Trzeba jednak zachować realistyczne oczekiwania. Ekran dotykowy nie zapewnia takiej precyzji i wyczucia jak fizyczne drążki, a powodzenie zależy od zgodności konkretnego sprzętu oraz stabilnego działania telefonu. Nie instalowałbym jej z myślą o wymagających lotach, szybkich reakcjach czy profesjonalnych zadaniach. W takich sytuacjach lepsza będzie dedykowana aplikacja producenta albo oryginalny kontroler.

Jeśli masz kompatybilnego drona i chcesz po prostu sprawdzić, czy sterowanie smartfonem jest dla ciebie wygodne, warto dać jej szansę. Zacznij od testu na otwartej przestrzeni, nie wznoś się od razu wysoko i potraktuj pierwsze minuty jako naukę obsługi, a nie próbę osiągnięcia maksymalnych możliwości. W takim zastosowaniu aplikacja spełnia swoją rolę: nie obiecuje zbyt wiele, ale może zamienić telefon w wystarczająco praktyczny pilot do rekreacyjnego latania.

Zalety

  • Intuicyjne sterowanie dronem bez skomplikowanej konfiguracji.
  • Podgląd obrazu z kamery w czasie rzeczywistym.
  • Wygodne przyciski do startu, lądowania i powrotu.
  • Możliwość wykonywania zdjęć i nagrywania filmów z powietrza.
  • Działa na kompatybilnych urządzeniach z systemem Android i iOS.

Wady

  • Wymaga zgodnego modelu drona i stabilnego połączenia Wi‑Fi.
  • Zasięg sterowania zależy od telefonu oraz warunków otoczenia.
  • Podgląd wideo może mieć opóźnienia przy słabym sygnale.
  • Niektóre funkcje mogą różnić się zależnie od wersji drona.
  • Długie korzystanie z podglądu szybko zużywa baterię telefonu.

Często zadawane pytania dotyczące Drone Remote Control

Czym jest aplikacja Drone Remote Control i do czego służy?

Drone Remote Control to aplikacja przeznaczona do sterowania kompatybilnymi dronami za pomocą smartfona lub tabletu. Po połączeniu urządzenia z dronem użytkownik może zazwyczaj kontrolować kierunek lotu, wysokość, prędkość oraz podstawowe funkcje kamery. Zakres możliwości zależy jednak od konkretnego modelu drona i wersji aplikacji, dlatego przed pobraniem warto sprawdzić listę obsługiwanych urządzeń.

Czy Drone Remote Control działa z każdym dronem?

Nie, aplikacja Drone Remote Control nie musi być kompatybilna ze wszystkimi dronami dostępnymi na rynku. Wiele modeli korzysta z własnych, dedykowanych aplikacji lub określonych protokołów komunikacji. Przed instalacją należy sprawdzić instrukcję drona, nazwę zalecanej aplikacji oraz wymagany sposób połączenia, na przykład Wi-Fi, Bluetooth albo specjalny kontroler. Brak zgodności może uniemożliwić sterowanie urządzeniem.

Jak połączyć drona z aplikacją Drone Remote Control?

Najczęściej należy włączyć drona, aktywować jego moduł Wi-Fi lub Bluetooth, a następnie połączyć telefon z właściwą siecią albo sparować urządzenia w ustawieniach systemu. Dopiero później można uruchomić Drone Remote Control i wybrać odpowiedni model. Warto także zezwolić aplikacji na dostęp do lokalizacji, sieci lub aparatu, jeśli jest to wymagane. Dokładna procedura może różnić się zależnie od drona.

Czy aplikacja Drone Remote Control pozwala nagrywać zdjęcia i filmy?

Jeżeli używany dron posiada kamerę oraz jest obsługiwany przez aplikację, Drone Remote Control może oferować podgląd obrazu na żywo, wykonywanie zdjęć i nagrywanie filmów. Materiały mogą być zapisywane w pamięci telefonu, na karcie pamięci drona albo w obu miejscach, zależnie od modelu. Jakość nagrań, opóźnienie transmisji i dostępne funkcje kamery wynikają przede wszystkim z możliwości samego drona.

Czy korzystanie z Drone Remote Control jest bezpieczne i bezpłatne?

Sama aplikacja może być dostępna bez opłat, ale przed instalacją warto sprawdzić, czy nie zawiera reklam, zakupów dodatkowych lub płatnych funkcji. Bezpieczeństwo lotu zależy natomiast nie tylko od programu, lecz także od doświadczenia użytkownika, warunków pogodowych, poziomu baterii i przestrzegania lokalnych przepisów. Drona należy testować na otwartej przestrzeni, z dala od ludzi, budynków, drzew oraz lotnisk.

Przeczytaj o Drone Remote Control w swoim języku

Drone Remote Control

Drone Remote Control

Biblioteki i wersje demo

Pobierz zGoogle Play

Ta witryna zawiera niezależne informacje o aplikacjach innych firm i nie jest powiązana z żadną z prezentowanych tu aplikacji ani nie jest ich właścicielem, deweloperem czy dystrybutorem. Nazwy aplikacji, logotypy i znaki towarowe należą do ich właścicieli. Dane dewelopera podano w celach informacyjnych. Skontaktuj się bezpośrednio z deweloperem za pośrednictwem adresu tumblrmoroccan@gmail.com, odwiedź stronę https://aioosoft.blogspot.com/ lub zapoznaj się z jego https://aioosoft.blogspot.com/p/privacy-policy.html.

Inne popularne pliki do pobrania

Polecane pozycje z tej samej kategorii